eeee

sobota, 13 maja 2017

Rhuddlan Castle-kwiecień 2017

Dziś będzie już ostatni wpis na temat naszej kwetniowej, walijskiej przygody. W dzień naszego pożegnania z tym uroczym krajem, udaliśmy się na krótki spacerek po Rhuddlan Castle. 



Ten zamek nie jest położony nad morzem, jak dwa poprzednie które mieliśmy okazję zobaczyć podczas naszego krótkiego pobytu w Walii. 


Kupiliśmy bilet rodzinny w cenie 12.30 funtów i udaliśmy się na zwiedzanie ruin.


Rhuddlan Castle również jak zamki w Conwy i Caernfaron został wybudowany na zlecenie króla Edwarda I, a jego budowę rozpoczęto w 1277 roku.






Zwiedzanie ruin zajęło nam około 20 minut. Szczerze powiedziawszy nie ma tu za bardzo co oglądac i podziwiać. Po zamku pozostały tylko ściany zewnętrzne i wieże. 





Pogoda nie zachęcała do dłuższego pozostania w tym miejscu. Dzień wyjazdu, był najchłodniejszym z wszystkich, które spędziliśmy w Walii. Wiał przeszywający wiatr i zaczął kropić deszcz. Z ulgą schowaliśmy się w samochodzie. 
To było pięć naprawdę intensywnych dni. Wróciliśmy do domu pełni wrażeń i ochotą na ekspolorowanie kolejnej części Walii. 

24 komentarze:

  1. Nie jesteśmy fanami zamków ale jednak raz na jakiś czas zamki zwiedzamy i zawsze jesteśmy zadowoleni :) jest w nich to coś! Mieliście super czas w Walii! a my ciągle chorzy i grzejemy miejsca w domu a na dziś robiliśmy sobie takie ambitne plany... pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My lubimy zwiedzać zamki, wiatraki i latarnie morskie :). Zdrowiejcie szybko. Uściski.

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :), również zasyłam pozdrowienia.

      Usuń
  3. Piękna wyprawa i wyjątkowe miejsca. Zamek to jak nasz Janowiec np., tam też właściwie tylko ściany się ostały, ale i tak jest cudnie! Słonecznej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że cudnie. Zamki mają TO coś w sobie :). Te mury widziały niejedno ;)

      Usuń
  4. I kolejna przepiękna wycieczka:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo malownicze miejsce :) Chociaz przyznam, ze nas walijskie zamki nie zachwycily... ale my pewnie jestesmy pod tym wzgledem rozpuszczeni przez niezwykle romantyczne szkockie zamczyska i palace ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, inaczej być nie może. Szkocja to Was zapewne nie tylko pod kątem zamków rozpuściła, ale tych krajobrazów...echhh tylko pozazdrościć :)

      Usuń
  6. Ja bardzo lubię zamki, nawet jeśli są to ruiny.
    W końcu kiedyś tętniło w nich życie - czasem lepsze, czasem gorsze.
    W takich miejscach wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja też odnosze wrażenie,że te mury skrywają niejedną tajemnicę :). Również zasyłam pozdrowienia.

      Usuń
  7. Piękna, klimatyczna wycieczka... Mimo wszystko... przeszłabym się na spacer wśród takich ruin... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruiny nie są zbyt okazałe, ale poszwędać się chwilę można wyobrażając sobie, że kiedyśtu tętniło życie :)

      Usuń
  8. As fotos são fantásticas! Lindo passeio, gosto de viajar e conhecer coisas novas e saber a história de cada visita
    Beijos

    OdpowiedzUsuń
  9. As fotos são fantásticas! Lindo passeio, gosto de viajar e conhecer coisas novas e saber a história de cada visita
    Beijos

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam zamki, czy to ruiny, czy odnowione... Fajna wycieczka Marto! A gdzie wybieracie się teraz? :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, jak już wiesz...wprowadziliśmy się ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ruiny chyba najlepiej zwiedzać jak świeci słońce. Nie wydają się wtedy takie smutne. Nie do końca to moje klimaty, ale zwiedzić warto wszystko:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jak wiesz z moich relacji...słońca u nas maławo :(.

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).