eeee

wtorek, 2 maja 2017

Portmeirion i zamek w Caernarfon-kwiecień 2017

Trzeciego dnia naszej walijskiej przygody wybraliśmy się do Portmeirion. Jest to prywatna wioska, zaprojektowana przez Sir Clougha Williamsa-Ellisa, któremu znudził się ponury walijski krajobraz i postanowił mu nadać nieco koloru. Zafascynowany śródziemnomorskim klimatem wybudował sobie wioskę w stylu włoskim.




Jeżeli nie jest Wam szkoda 12 funtów od głowy, to możecie sobie zrobić przerwę w zwiedzaniu walijskich zamków. Natomiast jeżeli byliście kiedykolwiek we Włoszech, to zapewne nie będzie to dla Was wielka atrakcja. 
Wioska jest owszem przyjemna i można tu spędzić nawet cały dzień, a my nie żałujemy, że wydaliśmy 39 funtów za bilet rodzinny. Ja bardzo chciałam odwiedzić to miejsce, odkąd zobaczyłam je pierwszy raz w internecie. Następne marzenie mogę wykreślić z listy miejsc "must see".


 Sir Ellis budował wioskę w latach 1925-1976. 


Na terenie wioski możemy zatrzymac się na noc. Możemy nawet skorzystać z hotelowego basenu, o ile oczywiście walijska pogoda nam na to pozwoli. Dla miłośników shoppingu również znajdzie się kilka sklepików ze wszystkim i niczym.


Zapraszam Was na wycieczkę po Włoszech w Walii 😀. Jedni uznają to za wariactwo, innym się będzie podobać. Mnie szczególnie zachwyca roślinność, bo tej, śródziemnomorksiej , tu w UK bardzo mi brakuje.





Jest tu kilka ścieżek spacerowych, my przede wszystkim poruszaliśmy się tą główną, najbardziej turystyczną. Zeszliśmy z niej jednak na chwilkę, aby wdrapać się na pagórek i z altanki podziwiać widok na wioskę. 


O zmęcznonych wspinaczką również pomyślano, drewniane łoże z drewnianą poduchą zaprasza do odpoczynku.






Ciężko mi powiedzieć czy to kit czy hit. My nie żałujemy, że odwiedziliśmy to miejsce, ale jeżeli ktoś nie lubi podróbek, to lepiej, aby się tam nie wybierał. 
Dla zachowania estetycznej równowagi, drugą część dnia spędziliśmy w Caernarfon. Tutejszy zamek również, tak jak ten w Conwy   został wybudowany przez króla Edwarda I i należy do "Żelaznego kręgu". 



Pierwotnie w tym miejscu znajdowała się rezydencja rycerska, dopiero w 1283 roku Edward I postanowił wznieść tu okazałe zamczysko. Oczywiście pełniło ono rolę obronną.


Kupiliśmy bilet rodzinny w cenie 26,60 funtów i przenieśliśmy się do innego wymiaru rzeczywistości. Zamek w Conwy nam się podobał, ale tu wpadliśmy w zachwyt. Zamek w Caernarfon jest ogromny, udało nam się nawet kilka razy tak zakręcić, że nie wiedzieliśmy na którym poziomie się znajdujemy i jak mamy z niego wyjść.


Jeżeli jesteście żądni wiedzy historycznej dotyczącej tego obiektu, zapraszam do Wikipedii  .




Żałuję trochę, że nie mieliśmy już czasu i siły, aby zobaczyć zamek od strony mariny. Może kiedyś uda nam sie powrócić jeszcze w to miejsce. 


Na całe szczęście nasza szalona nawigacja w ten dzień nie spłatała nam żadnego figla i spokojnie wróciliśmy na nasz kemping.

Chciałam Was przy okazji zaprosić na mojego nowego naparstkowego bloga. Jest on co prawda w fazie budowy, ale zaczęłam publikować na nim wpisy z naparstkami, które pojawiają się u mnie na bieżąco:

http://my-thimbles.pl/

16 komentarzy:

  1. Włoska wioska bardzo mi się podoba.Świetne miejsce do spacerów.
    Cieszę się ,że wracasz do naparstkowego bloga.Będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasza nawigacja jest ....prawie...najlepsza na swiecie. hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy to przypadkiem nie ta nawigacja, która z prostej drogi z Florencji na nasz kemping poprowadziła nas przez "połowę Włoch" ;) ?

      Usuń
  3. Uwielbiam Twoje relacje z wycieczek! Dzięki nim poznaję miejsca, o których nigdy nie słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu i musze Ci się przyznać,że z przyjemnością podróżuję również z Tobą :).

      Usuń
  4. Fajnie jest zobaczyć Włoską wioskę w Wali. Była miejscowość z najdłuższą nazwą w UK teraz pora na miejscowość z najkrótszą nazwą. W Polsce jest miejscowość o nazwie Oś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba pojechać zobaczyć ;).

      Usuń
  5. Ja myślę,że to nie jest kit-tylko HIT!!!Niesamowite miejsce:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt coś w sobie ma, bardzo chciałam je zobaczyć od momentu, kiedy zobaczyłam go w sieci :) .

      Usuń
  6. A to Ci ciekawostka! Miał facet rozmach. Nietuzinkowe i kolorowe miejsce. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał rozmach i kasy mnóstwo ;).

      Usuń
  7. Realmente é um lugar muito lindo para visitar.
    As fotos estão excelentes
    Bom fim de semana
    Beijos

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).