eeee

środa, 11 stycznia 2017

Souter Lighthouse-maj 2014

Za oknem ciągle pada i wieje, na dodatek MetOffice zapowiada burzę śnieżną, która ma uderzyc już dziś wieczorem. W najbliższym czasie nici z jakichkolwiek wyjazdów. Weszłam zatem w posty o statusie Wersje robocze i odnalazłam zakurzone już zdjęcia z 2014 roku. Jakoś tak się składało, że nie miałam serca dla tej latarni, bo brakiem czasu się zasłonić nie mogę. W końcu przez ten czas ukazało się tutaj sporo wpisów.
Dlaczego zatem nie miałam ochoty pisać o tej latarni, skoro latarnie lubię odwiedzać?
Otóż dlatego, że nie cierpię pisać o rzeczach, które nie są moim zdaniem bardzo ciekawe. Ale, że dla mnie nie są interesujące, to nie znaczy, że dla innych również. Dlatego w końcu  coś wypadałoby o tym miejscu napisać. Prawda jest taka, że jak już zdecydowaliśmy ją odwiedzić, to byłam bardzo napalona i nie mogłam się doczekać. Natomiast latarnia z której nie mogę dobrze zobaczyć morza to dla mnie nie latarnia 😁 . I tu właśnie spotkał mnie zawód. Na samej górze znajduje się tylko małe okienko przez które niewiele widać 😔.



Jej smukłą sylwetkę widzieliśmy nie jeden raz przejeżdżając z Sunderlandu do South Shields, jednak nigdy nie wpadłam na pomysł, aby się koło niej zatrzymać. 
W końcu jednak musiał nastapić ten moment, bo moja ciekawość zawsze musi zostac zaspokojona.
30 maja 2014 roku i my w końcu dotarlismy do Souter Lighthouse.


Kupujemy bilet rodzinny i wchodzimy do środka. Oczywiście w latarni kiedyś mieszkał latarnik, który miał swój mini ogródek oraz pralnię.


Miał tu oczywiście swoją kuchnię, sypialnię i co więcej





pokój dla dzieci, bo mieszkał tu z całą swoją familią.


Przede wszystkim jednak pełnił w tym miejscu rolę latarnika. Zatem zapraszam Was do miejsca jego pracy.


Przybywając w te poniekąd skromne progi nie przypuszczałam, że trafiam do takiej perełki. 
Otóż Souter Lighthouse w momencie powstania, czyli w roku 1871 była najnowocześniejszą latarnia morską na świecie? Dlaczego? 


Była to pierwsza elektryczna latarnia morska na naszym globie, a  800 tysięcy żarówek ostrzegało żeglarzy już z odległości 26 mil (około 42 km) od lądu. Załogi przybywających po węgiel statków były ostrzegane przed niebezpiezeństwami, jakie kryją się w zatoce Marsden, przy której znajduje się Souter Lighthouse.




Latarnia została zamknieta w 1988 roku. Rok później przeszła pod opiekę National Trust i ten stan rzeczy utrzymuje się do dziś.
Podobno latarnia ta jest nawiedzona, o czym napisał niejaki Tom Baker w swojej książce "Haunted Britain". Autor w skali pięciostopniowej dał latarni 3 punkty i wspomina o lewitujących tu przedmiotach, gwałtownie spadającej temperaturze w części mieszkalnej budynku, oraz o tym, że widywany jest tu duch jednego z latarników.


Przed budynkiem znajduje się plac zabaw. Jeżeli mamy więcej czasu możemy udac się na spacer klifowym wybrzeżem w stronę południową do Sunderlandu , bądź w strone północną do Marsden, lub jeszcze dalej do uroczego miasteczka South Shields.


Na krótki spacer tym wybrzeżem zabiorę Was w następnym wpisie.

26 komentarzy:

  1. Belas fotografias deste magnifico farol.
    Um abraço e boa semana.
    Andarilhar

    OdpowiedzUsuń
  2. A pamiętasz ze szkoły "Latarnika"? Bardzo lubiłam tę historię i nawet napisałam jej ciąg dalszy.
    Niby zwykłe latarnie wyglądające niepozornie, a jednak uratowały już niejedno ludzkie życie.
    Wyobraź sobie, że kiedyś marzyłam o tym, żeby chociaż przez chwilkę zamieszkać w latarni.
    Fajnie miał urządzone mieszkanko ten latarnik. W takim mogłabym mieszkać:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pamietam. Ta opowieśc jest mi bardzo bliska...

      Usuń
  3. Jak zwykle fajna wycieczka i garść ciekawych informacji.Latarnia bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Latarnia jest naprawdę piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wygląda dosyć okazale :).

      Usuń
  5. Piękna latarnia! my już na dobre wsiąkliśmy w fascynację latarniami! Musze policzyc ile w zeszlym roku zobaczylismy. Byliśmy w st Mary's lighthouse a ta tak blisko- następnym razem tam zajedziemy zwłaszcza że da sie zwiedzac- wiesz że St Mary's lighthouse w 2019 ma byc juz wyremontowana? To tak w ramach zdjecia głównego z bloga ;) moja córka zakrzyknela- o tam byliśmy :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tego akurat nie wiedziałam,ja bardzo lubie to miejsce :).

      Usuń
  6. Latarnia jak z bajki:)Zwiedzałam nad morzem dwie latarnie ale poza panoramą nic w nich nie było:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie ta panorama urzeka :)

      Usuń
  7. Magnificient photos of the beautiful lighthouse,l enjoy the lighthouse and people who work there. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Amelia.I think it was hard work.

      Usuń
  8. Cudne jest wnętrze tej latarni i ogródeczek :) Ciekawa jestem, bo także nie pląsam jakoś pasjami po latarniach, czy to nie jest tak, że w wielu okienka nie grzeszą gabarytami? ;) Buziaki, dzięki za uroczą wycieczkę!

    OdpowiedzUsuń
  9. W Polsce nigdy nie widzialam latarni z czescia mieszkaniowa, super to wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ja też nie , a kilka latarni udało mi się zobaczyć :).

      Usuń
  10. Piękna ta latarnia. Po raz pierwszy widzę mieszkanie latarnika i jego rodziny w latarni. Super !!! Z przyjemnością wybiorę się na spacer wybrzeżem :)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to latarnia usytuowana na brzegu zatem rodzina latarnika mogła tam spokojnie sobie mieszkać Inaczej na pewno wyglądało życie takie latarnika, który pracował w miejscu oddalonym od morza.

      Usuń
  11. Dobrze moja droga Marto wiesz iż tak jak Ty kocham morze i wszystko
    z nim związane , również latarnie . Już kilka naszych Polskich zwiedziłam !!!
    Ale jak patrzę ta angielska też cudowna i ma swoją historię . Latarnik całkiem
    fajnie sobie mieszkał - ściskam z zaśnieżonych Kaszub cmok cmok :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak w końcu do mnie przylecisz to Ci kilka pozwole pooglądać ;).

      Usuń
    2. Przylecę hihi no na miotle chyba hehe ;) Boję się latać :(

      Usuń
  12. So beautiful lighthouse!
    Thank you for yours last words in my blog.
    Kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You welcome Elizabeth, it's true what I wrote.Kiss

      Usuń
  13. Przyznaję, że jeszcze nie widizałam latarni, w której mieszkał latarnik, i to z rodziną! :)
    Super wycieczka, ale mnie zabrałaś do fajnego miejsca :) Chciałabym kiedyś taką latarnię zobaczyć na własne oczy :)
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najpierw zachwyciłam się samym wyglądem latarni oraz tym, że można ją zwiedzać. Nigdy nie miałam okazji być w środku i żałuję ogromnie, gdyż chciałabym zobaczyć jak to wszystko wygląda od wewnątrz. Potem przeczytałam, że latarnia jest taka wyjątkowa. I pierwsza, i do tego nawiedzona. Brzmi fantastycznie :D Nawet ten brak imponującego widoku z góry byłabym w stanie wybaczyć. Muszę w końcu odwiedzić jakąś latarnię morską :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).