eeee

wtorek, 20 grudnia 2016

Staithes-wrzesień 2016

Wyjeżdżamy z Whitby z nastawieniem, że odwiedzimy jeszcze jedną miejscowość w drodze do domu. 
Trasa częściowo wiedzie przy nadbrzeżu , serwując nam takie oto obrazki.
Klify i morze to moje ulubione widoki , zaraz za nimi plasują się góry wchodzące w otchłań jezior.




Do Staithes, małej nadmorskiej miejscowości docieramy dobrze po 16. Parkujemy na wyznaczonym miejscu i już od "progu" witają nas reklamy. 



Miejscowość ta znana jest z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że James Cook znalazł tu swoją pierwszą pracę w nadmorskim sklepie. Zaczął tu pracować jako 16-latek, a właściciel sklepu szybko docenił młodego i pojętnego ucznia. Przedstawił go Johnowi i Henremu Walkerom, którzy byli włascicielami statku, służącego do przewozu węgla. Na węglowcu o nazwie "Freelove"  odbywał praktyki jako czeladnik ucząc się jednocześnie trygonometrii, algebry, nawigcji i astronomii.
O jego dalszej karierze żeglarza napiszę innym razem, kiedy uda mi się powrócic w te rejony i nieco bardziej zagłębić temat znanego na całym świecie odkrywcy.


Drugi powód jest bardziej prozaiczny i współczesny. Śmiem przypuszczać, że to on przyciąga więcej  turystów niż historia Cooka. Z całą pewnością przybywają tu rodziny z małymi dziećmi.
To tutaj kręcony jest serial "Old Jack's Boat" emitowany na kanale CeBeebies, popularnej stacji BBC.
A tu możecie zobaczyć kawałek filmu, ponieważ przypuszczam, że w Polsce nie jest on znany.




Kierujey się w dół, ulica jest dosyć stroma i wąska, musimy uważać na przyejeżdżające auta. Całe szczęście, że jest już późno i wioska wygląda na wyludnioną, bo nie wiem co sie tu dzieje we wcześniejszych godzinach. 








Docieramy w końcu do wybrzeża. Jeżeli marzysz o tym, aby zamieszkać w niewielkiej, nadmorskiej miejscowości wciśniętej pomiędzy klify, to Staithes jest dla Ciebie.


Koło godziny 17-tej na ulicach panuje spokój.



Ostatni turyści delektują się piwem i widokami w barze usytuowanym nad samym brzegiem. Widoki nie są w tej chwili spektakularne, bo woda odpłynęła sobie w głąb morza, a muł, który odkryła nie robi specjalnego wrażenia.
Mnie i tak to nie przeszkadza, siadamy na ławce i wpatrujemy się w horyzont. Mogłabym tak bez końca siedzieć i patrzeć na fale morskie.


Niestety czas pędzi nieubłaganie, słońce chyli się ku zachodowi. Tutaj pięknego zachodu słońca nie zobaczymy. Jesteśmy na wschodzie Anglii.
Powoli kierujemy się w strone parkingu, przed nami ostra wspinaczka pod stromą górkę.



Do domu docieramy koło 20. To był bardzo udany i długi dla nas dzień. Jestem sama zdziwiona ile miejsc można zobaczyć w ciągu kilku godzin. Czasami zwyczajnie trzeba chcieć się ruszyć z domu. 
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszelkich dobroci na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia oraz spełnienia marzeń w 2017 roku. 

25 komentarzy:

  1. Fotografias fantásticas, gostei bastante de ver.
    Um Santo e Feliz Natal.
    Andarilhar

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna miejscowość. Może ją kiedyś zobaczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Precioso viaje y fotos.Felices Fiestas y prospero Año Nuevo.
    Besos

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo piękna miejscowość!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Urokliwe miasteczko , chętnie bym tu zamieszkała.Bardzo fajna wycieczka, piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Siedzę teraz w górach i tak mi brakuje tych nadmorskich klimatów. Zwłaszcza z taką historią. Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  7. So lovely place. I like.
    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful!
    Happy Christmas!!!
    Kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Elizabeth. Same for you!

      Usuń
  9. No proszę, nawet taka serialowa ciekawostka wdarła się w to miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka takich "perełek" w UK ;)

      Usuń
  10. Zachwycające miejsce! Uwielbiam takie wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Urokliwe miejsce i zaułki również :) Ale tam u Was pięknie :)
    Martuś, życzę Tobie i całej Twojej rodzince radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku 2017! :))
    I jak najwięcej podróży ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, dlaCiebie również spokoju i zdrowia :)

      Usuń
  12. Piękno opisywanych przez Ciebie miejsca zapiera dech w piersiach! Jeśli kiedyś wygram w totolotka,(zakładając, że w ogóle zacznę grać;)) kupujemy kampera i ruszamy w głąb Wielkiej Brytanii. Wishing you a happy New Year, full of new travelling chalanges! Pozdrowienia z Gdańska.

    OdpowiedzUsuń
  13. Very beautiful photos and video!
    Really enjoeyd.
    Excellent 2017.
    Kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Amelia, Happy New Year. Kiss

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).