eeee

sobota, 26 grudnia 2015

Liverpool-pazdziernik 2015

Podczas naszego pazdziernikowego pobytu u znajomych w Bolton (ktorego tak na prawde nie zwiedzilismy) zostalismy zabrani do Liverpoolu. 
Oczywiscie nie udalismy sie do centrum miasta, a jedynie na nadbrzeze.
Odbylismy spokojny spacerek do Doku Alberta, na ktory teraz Was zapraszam.

Hotel w ksztalcie okretu.






Przy samym doku znajduje sie niewielkie muzeum o nazwie Piermaster's House, w ktorym znajduje sie oryginalnie urzadzony dom z czasow II Wojny Swiatowej.
Piermaster byl to czlowiek odpowiedzialny za zapewnienie bezpiecznego przeplywu statkow wchodzacych i wychodzacych z doku podczas wzburzonego morza.






Ponizej juz sam Albert's Dock.



Sklepy roznego rodzaju, kawiarenki, mozna dostac oczoplasu i nerwicy przy okazji, jezeli ktos taki jak my nie lubi tloku.



Opuszczamy to tloczne miejsce i udajemy sie w droge powrotna na parking.



3 komentarze:

  1. Mam możliwość odwiedzenia Liverpool-u, bo niedaleko mieszkają moi znajomi. Zastanawiam się właśnie czy warto tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie pomoge Ci, bo kazdy z nas ma inne punkty odniesienia i to co moze mnie sie podobac, niekoniecznie bedzie podobalo sie Tobie :). Ja wychodze z zalozenia, ze warto poznawac nowe miejsca, nawet jezeli nas rozczaruja, to juz o tym bedziemy wiedziec. Jezeli nie sporobujemy bedziemy tkwic w niepewnosci :).

      Usuń
    2. Mam podobne zdanie. Ale wiadomo jakieś opinie zawsze jest ciekawie poznać :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).