eeee

czwartek, 20 sierpnia 2015

Hill End-Frosterley

Dzis bedzie kolejny wpis z cyklu "Cudze chwalicie..."


Takie urocze miejsce znajduje sie niedaleko mojego domu. Niedaleko tzn. okolo 3-4 mil.
W miejscowosci Frosterley nalezy skrecic w lewo w kierunku Hill End....i jechac, jechac, nie poddawac sie.Na poczatku widzimy tylko gory i gory, no i owce oczywiscie.Dopiero po pewnym czasie ukaze nam sie rzeka Bollihope Burn.Z dosyc stromej gorki zjedziemy na parking.I mozemy wyruszyc na spcer brzegiem rzeki, lub pojezdzic po gorkach na motorze, jak robi to ten moze 8-latek,


My wyruszylismy w kierunku polnocnym, lewym brzegiem rzeki.Jednak po pewnym czasie,po kamieniach przedostalismy sie na drugi brzeg.
W oddali widac Fineburn Caravan Parks.


Niedodlaczny widok w Gorach Penninskich-owce.




Z perspektywy drugiego brzegu okolica Bollihope Burn wyglada tak:


Kiedys wspominalam o rzece Waskerley Beck , ktora wpada do rzeki Wear. Bollihope Burn rowniez wpada do Wear, ale do drugiego jej brzegu.

Po pewnym czasie docieramy do takiego miejsca.Pozostalosc, tylko po czym?
Czytalam, ze miejscowosc Frosterley slynie z wydobycia marmuru.



Kamieniolomy:





Ja sie kompletnie na tym nie znam co tu kto i po co wydobywal, ale ten kosmiczny krajobraz jak najbardziej mi sie podoba.


3 komentarze:

  1. W przepięknych mieszkasz okolicach :)))
    Martuś, wysłałam Ci maila :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne miejsce musze sie tam wybrac jest tylko jeden problem doba jest za krotka zeby odwiedzic wszystko :) zgadzam sie tez z tym ze czesto podniecamy sie jakimis odleglymi miejscami a obok nas tu blisko tuz za potem tez mamy mnostwo pieknych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To co bliskie też jest piękne - zgadzam się :) Bardzo malownicze okolice macie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).