eeee

piątek, 13 czerwca 2014

Lizard Point-Wielka Brytania

Na Lizard Point wybralismy sie w dzien, w ktorym nie mielismy nic specjalnego zaplanowanego.Czytalam rozne opinie na temat tego miejsca, czesto porownywanego do Land's End.
Do pokonania z campingu mielismy zaledwie 6 mil.


 Wielokrotnie powtarzalam i bede powtarzac, ze uwielbiam klifowe wybrzeza, szczegolnie skapane w sloncu.Moglabym siedziec na takiej lawce i patrzec sie w bezkres oceanu.


Ale co to w zasadzie za miejsce jest ten Lizard Point?Otoz jest to najdalej wysuniety na poludnie punkt wyspy Wielka Brytania.


Widoki rowniez jak na Land's End byly zachwycajace. 
Oczywiscie w takim miejscu nie moglo zabraknac latarni morskiej.


Lizard Point kryje jednak w sobie mroczna tajemice.To tutaj wielokrotnie dochodzilo do zatoniec statkow.Podwodne skaly, ktore podczas przyplywu sa calkowicie znajduja sie pod woda, byly zgubne dla marynarzy.


Polwysep zaslynal rowniez  w XVIII wieku jako jedno z najczesciej wykorzystywanych miejsc przez przemytnikow.Przewozono tu  z Europy nieoclone towary np. alkohol.


 To rowniez tutaj na tym malym polwyspie niejaki Guglielmo Marconi w 1900 roku skonstruowal radiostacje do nawiazywania lacznosci ze statkami. Udalo mu sie nawiazac lacznosc na odleglosc 299 km.Natomiast rok pozniej udalo mu sie wyslac sygnal do Ameryki.


Lizard Point nie jest skomercjalizowany.Nie jest specjalnie rozreklamowany.Z pewnoscia zaglada tu duzo mniej turystow/podroznikow niz na Land's End.Znajduje sie tu zaledwie jeden sklep z pamiatkami i sa tam w wiekszosci rzeczy recznie robione.
Oczywiscie wiecej sklepow znajdziemy w oddalonej o okolo 800 m wiosce Lizard, ale nad samym oceanem nikt nie powinien nam zaklocic spokoju.Spotkalismy tam zaledwie 4 osoby.



Ja polecam odwiedzic to miejsce, jezeli bedziecie mieli wolne 2 godzinki na spokojny spacer klifowym wybrzezem.
A Wy wybralibyscie sie w na Lizard Point?

4 komentarze:

  1. Podzielam Twój zachwyt klifowymi i skalistymi wybrzeżami. Słońce, szum morza, błękitne niebo...nic mi więcej nie potrzeba do szczęścia. A Kornwalią z Twoich zdjęć jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjne miejsce! KLifowe wybrzeże to to, co podoba mi się strasznie! Tez bym siedziała i się gapiła. A jeszcze w dodatku jesteś tam praktycznie sama, bez tłumu turystów - to jest coś :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybrałabym się z pewnością. Klify mają w sobie czar, a ja aż wstyd się przyznać wciąż nie odwiedziłam Anglii. Tymczasem ona jest jedną wielką niespodzianką. Chętnie bym się tam teraz znalazła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejne wspaniałe miejsce. Cudne zdjęcia. Oj, żebym mogła to jeszcze zobaczyć na własne oczy... Pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).