eeee

sobota, 1 marca 2014

Shildon-National Railway Museum

W czasie ferii zimowych odwiedzila nas moja siostra z dziecmi.Angielska pogoda byla niestety kaprysna i nie pozwalala nam udac sie na wycieczki krajoznawcze. W zwiazku z tym ,ze w domu rowniez panowala nuda, postanowilismy zabrac towrzystwo do Muzeum Kolejnictwa w Shlidon.


Muzeum w Shildon zostalo otwarte w 2004 roku i bylo pierwszym Narodowym Muzeum Kolejnictwa  w rejonie Polnocno-Wschodniej Anglii.
W ogromnej hali czekalo na nas okolo 70 pojazdow: lokomotyw i wagonow z narodowych zbiorow.Kolekcja jest naprawde imponujaca.



Sans Pareil to parowoz na zdjeciu ponizej. Zbudowal go Timothy Hackworth.


Ogladamy lokomotywy o przeroznych ksztaltach



i docieramy do wagonu krolewskiego.


W takim wagonie-mini komnacie krolwewskiej, az milo podrozowac.






Obejrzec w jednej hali 70 eksponatow-jeden obok drugiego-dorosly moze sie znudzic,a co dopiero dzieci.Ale nie w angielskim muzeum.Tutaj w kazdej alejce znajdziemy interaktywne "odskocznie" od muzealnej nudy. A zatem mozemy poznac jak funkcjonuje sygnalizacja swietlna na kolei,

ustawic wagony w odpowiedniej kolejnosci,wykorzystujac oczywiscie bocznice kolejowe.



Wszystkim nam jednak najbardziej spodobalo sie "lost property".Oprocz walizki,parasola, zabawek "namacalismy"chmmm szczeke.Rozumiem, ze mozna z pociagu nie zabrac walizki,parasola...ale wlasnej szczeki,no moze nie wlasnej bo sztucznej, ale jednak to czesc organizmu raczej niezbedna do prawidlowego funkcjonowania.


Piekne, okazale , dostojne lokomotywy


mozna rowniez podziwiac od srodka, tzn do nich zajrzec. Na zdjeciu powyzej widac bialy podest, to wlasnie z niego mozna zobaczyc,co ciekawego mial tam w srodku maszynista.





Nowoczesniejsza wersja lokomotywy:


Sniegowy spychacz:



Wagony do przewozu zwierzat:


Wagon delekobiezny-kazdy przedzial skladal sie z czesci sypialnej i czesci, w ktorej podrozujacy mogli siedziec.




Wagon do przewozu innych pojazdow:


Rozklad jazdy,jakze rozniacy sie od wspolczesnych-elektornicznych.

 

Muzeum to nie tylko hala z eksponatami, zajmuje ono znacznie wieksza przestrzen. My niestety, udalismy sie jedynie zobaczyc stacje kolejowa.Nadciagajace chmury nie zapowiadaly poprawy pogody.Reszte miejsc zwiazanych z koleja i z tym co dzieje sie poza tym ,co widzi przecietny pasazer, postanowilismy zostawic sobie na nastepny raz.


Na znuzone ogladaniem lokomotyw dzieci-czeka plac zabaw.



Stacja kolejowa do bardzo urokliwych nie nalezy, ale tez nie jest zbytnio uczeszczana. Najwiecej pociagow zatrzymuje sie na niej w okresie letnim i sa to oczywiscie lokalne polaczenia.


Lubicie muzea kolejnictwa?Ja  bylam tylko kiedys w Muzeum Kolei Waskotorowej w Wenecji i bardzo mi ste tam podobalo.Jest o tyle ciekawsze, ze "eksponaty" stoja na dworze, jest wiecej przestrzeni pomiedzy nimi.Natomiast bardzo rozni sie od muzeum w Shildon  iloscia lokomotyw,wagonow oraz przystosowaniem  dla najmlodszych odwiedzajacych.

7 komentarzy:

  1. Fantastyczna wycieczka. Mój syn byłby zachwycony. Kiedy był mały, wymyślałam mu bajki o lokomotywie - Klementynce... Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu chyba wszystkie dzieci maja slabosc do lokomotyw...kiedy mieszkalam w Polsce, chodzilam ze starszymi synami na stacje kolejowa (mielismy blisko) i ogladalismy przejezdzajace pociagi :-) ... stalismy czasami tak godzinke, albo dluzej...

      Usuń
  2. Dobrze, że pogoda Was nie odstraszyła i udaliście się do Muzeum :) Fantastyczne pociągi, które tak naprawdę to widziałam tylko w filmach.Więc zobaczyć je na żywo to musi być coś :)
    Świetny ten królewski - takim to mozna było podróżować... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak , poczuc sie chociaz przez chwilke jak krolowa...chmmm rozmarzylam sie....

      Usuń
  3. Fajny sposób na spędzenie deszczowego dnia. Ja osobiście bardzo lubię takie muzea. Jestem fanką motoryzacji i miałam super frajdę w Beaulieu Motor Museum w Anglii, jak będziesz miała okazję to zabierz tam dzieci, fajne samochody, począwszy od tych starych a skończywszy na cudach cywilizacji, bolidy Formuły 1, stare dorożki i piętrowe autobusy sprzed lat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam okazji być w takim muzeum. Na Dolnym Śląsku w Jaworzynie Śląskiej znajduje Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa, może się kiedyś wybiorę :) Warto pooglądać stare eksponaty.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne to muzeum! Samej bardzo mi się podoba, choć pociągi mam pod nosem, mieszkając kilka metrów od peronu ;) To tez zapewne z tego powodu mój starszy syn - pasjonat kolejnictwa - marzy o kursie maszynisty po skończeniu studiów ;)
    Dwa dni temu miał urodziny, dostał na nie m.innymi oryginalną czapkę dyżurnego ruchu. Był zachwycony :)
    Może kiedyś odwiedzi i takie fajne muzeum...
    Póki co mamy tylko, ledwo trzymające się przy życiu, muzeum w Jaworzynie Śląskiej...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).