eeee

niedziela, 8 grudnia 2013

Angel of the North

Kiedy przyjechalam do polnocnej Anglii  trzy lata temu i moj angielski (szkolny sprzed 20 lat) okazal sie niewystraczajacy do porozumiewania sie z Geordie(mieszkancami polnocno-wschodniej Anglii, którzy mowia swoim dialektem), zaczelam uczeszczac na doszktalcajace lekcje. Korepetycji udzielala mi babeczka , która mieszka tutaj od kilkunastu lat. To ona na pierwszych zajeciach powiedziala mi, ze zwiedzanie North East England musze zaczac od Penshaw Monument i Angel of the North. To symbole Polnocno-Wschodniej Anglii, pierwszy zostal wyparty przed drugi. O Penshaw Monument napisze w kolejnym poscie.A dzis nieco informacji o Angel of the North.



Aniol Polnocy-rzezba, ktora zaprojektowal Antony Gromley stoi na wzgorzu w dolinie Team w Gateshead (sasiednim miescie Newcastle upon Tyne). Nie trudno go zauwazyc z autostrady A1, podobno przejezdza kolo niego kazdego dnia 90 000 aut.Prace nad projektem rozpoczely sie w 1994 roku z zakonczone zostaly 16 lutego 1998 roku. Rzekomo kosztowal 1 milion funtow.


Rzezba wazy 661 ton, jest wysoka na 20 metrow a rozpietosc skrzydel to 54 metry.W ziemie wkopany jest na 22 metry.W Polnocnej Anglii jest dosyc wietrznie, dlatego Aniol zostal tak zaprojektowany i wykonany, aby jego dosyc dlugie skrzydla byly w stanie wytrzymac napor wiatru o sile 100 mil/h.Dzieki domieszcze rudy ma ceglisto-rudy kolor.


Aniolem Polnocy-symbolem tutejszego regionu, nazywa sie Alana Shearera-legendarnego zawodnika Newcastle United, ktory swoja osoba rozslawil Newcastle na caly swiat.



Jezeli kiedykolwiek bedziecie w Polnocno-Wschodniej Anglii koniecznie go odwiedzcie. Nie jest to na pewno najpieknieszja tutejsza budowla, ale symbol regionu warto zobaczyc.

4 komentarze:

  1. Rzeźba wzbudza we mnie mieszane uczucia. Z pewnością "rzuca się w oczy" i bardzo przykuwa uwagę. Co do estetyki, to właściwie jak dla mnie nie jest ani ładna, ani brzydka, dryfuje na skali ocen gdzieś pomiędzy urodą a szpetnością.

    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie dziwna ta rzeźba, ale na pewno wzbudza zainteresowanie :)
    ps. nie wiem czmeu, ale dodawałam już chyba komentarz do tego posta, ale się nie wiem...nie zapisał??? hmm, albo ja nie opublikowałam ;) już sama nie wiem :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga...jakis chochlik sie wkradl, bo komentarz byl, bo go publikowalam i zniknal...
      Aniol na pewno przykuwa uwage, kazdego kto przejezdza autostrada, bo jest na prawde ogromny hihi.
      Moze ktos , kto kolekcjonuje Anioly zatrzyma sie przy nim na dluzej...

      Usuń
    2. czyli dobrze mi się wydawało :) ach te chochliki ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).