eeee

niedziela, 14 lipca 2013

Tanfield Railway

Kolo Tanfield Railway przejezdzalismy wielokrotnie, poniewaz usytuowana jest przy glownej  drodze, ktora zazwyczaj jezdzimy do Newcastle.
Strona internetowa zachecila nas swoim opisem o wspanialych widokach, ktore rozciagaja sie z okien pociagu. No coz, dla mnie te widoki to nie byly az tak zapierajace dech w piersiach, poniewaz wiekszosc trasy przebiega przez zadrzwiony teren.
Auto zostawilismy na specjalnym parkingu- darmowym, co jest rzadkoscia tutaj i udalismy sie w strone stacji przy Andrew's House.




Rozne zrodla podaja nieco odmienne informacje na temat powstania tutejszej kolei. Jedna z nich mowi, ze okolo 1600 roku niejaki biznesmen Huntingdon Beaumont przybyl do Polnocnej Anglii i zainwestowal w drewniane szyny, po ktorych za pomoca koni przeciagano wagony z kopalni w  Blyth do portu. Jednakze nie odniosl na tym przedsiewzieciu zbyt duzego finansowego sukcesu. Dlatego w koncu w 1725 roku kolo Tanfield zostala zbudowane pierwsze tory i uruchomiono kolej parowa. Jest to podobno najstarsza kolej parowa, starsza prawie o 100 lat od rownie znanej kolei w Stockton i Darlington.



Lokomotywa prezentuje sie calkiem sympatycznie.



Na przejazdzke udalismy w wagonach trzeciej klasy.




Najpierw jedziemy sie w strone Sunniside.



Chwila postoju na stacji, poniewaz lokomotywa musi przejechac na drugi koniec skladu wagonow.





Po podczepieniu wagonow udajemy sie w droge powrotna. Zatrzymujemy sie na chwile przy "wyjsciowej" stacji Andrews House i ruszamy w strone Causey Arch.
Mijamy wspomniana wczesniej nasza droge do Newcastle.



Docieramy do stacji. Tutaj konduktor zaleca nam opuscic wagon i udac sie na krotki spacer do Causey Arch.

A w tym wagoniku mozna kupic bilety i napic sie angielskiej herbatki.

A oto i on-najstarszy pojedynczy most kolejowy na swiecie. zbudowany na przelomie 1725-1726 r.


Po krotkim spacerku wracamy do wagonu i ruszamy w ostatnia, powrotna droge.



Mysle, ze dla dzieci byla to fajna wycieczka. Dla mnie osobiscie byla zbyt krotka, bo cala trasa ma zaledwie 3 mile dlugosci.Pomimo tego spedzielismy tutaj dosyc milo niedzielne popoludnie-kolejka jezdzi tylko w niedziele.
W grudniuTanfield Railway przemienia sie w North Pole Express-na wycieczke zaprasza nas Mikolaj.Bilety w tedy sa drozsze, ale dzieciaki dostaja male prezenty.

1 komentarz:

  1. Świetna wycieczka, uwielbiam takie stare lokomotywy! Ale musiało być ciekawie gdy takie składy jeździły na codzień...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).