eeee

czwartek, 20 czerwca 2013

Scheveningen-kwiecien 2013



Do Scheveningen wybralismy sie popoludniu trzeciego dnia wczasow. Rano pogoda nie byla korzystna i czas spedzilismy na campingowych atrakcjach tzn basenie Tikibad. Kiedy w koncu pojawilo slonce, postanowilismy pojechac nad Morze Polnocne do miejscowosci Scheveningen. Zaopatrzeni w kalosze-woda w Morzu Polnocnym jest na prawde bardzo zimna i chodzenie po niej bez kaloszy w kwietniu odradzam. Poniewaz mieszkamy w Anglii w miare blisko tego morza(okolo 30 mil) wiemy, ze o tej porze roku bez cieplych ubran bedzie nam zimno. Zakladamy polary, kurtki przeciwdeszczowe i ruszamy w droge. Z campingu nie mamy daleko okolo 12 km. Kiedy podjezdzamy na nadmorski parking okazuje sie, ze mozna zaplacic tylko karta Mastercard. Automat nie przyjmuje ani gotowki, ani innych rodzajow kart. To nie pierwszy raz sie z tym w Holandii spotykamy i szczerze mnie to wkurza.
Na cale szczescie znajduje sie tu budka z frytkami i sympatyczny pan udziela nam informacji, zeby przejechac okolo pol km dalej do portu, gdzie znajduje sie darmowy parking. 


Scheveningen to dzielnica Hagi, jest  kurortem wczasowym z piekna szeroka, piaszczysta plaza.Wzdluz morza rozciaga sie deptak z licznymi kawiarniami, sklepami. Natomiast w glab morza wprowadzi nas molo. Mnie osobiscie ta miejscowosc przypomina Sopot.







Ciekawostka sa tez usytuowane na deptaku metalowe postacie, skutecznie przyciagaja wzrok i mobilizuja do zabawby zmeczone spacerem dzieci.







Przy deptaku znajduje sie SeaLife Aquarium.Nie korzytamy z tej atrakcji. Widzielismy juz kilka takich SeaLife, ale po obejrzeniu oceanarium w Brescie w zeszlym roku, takie male akwaria wypadaja blado. Poza tym cena biletu nas skutecznie zniecheca okolo 15 euro od osoby.



W drodze do molo mijamy najbardziej charakterystyczny budynek Scheveningen-Kurhaus. To hotel powstaly w 1886 roku.


Ponizej widok z molo na hotel i plaze z licznymi kawiarniami.


Kolejna atrakcja Scheveingen-skok na bungee prosto do morza.



W drodze powrotnej mijamy latarnie morska


 oraz maske-na najmniej juz ciekawej czesci deptaka, chyba zeby nas droga do portu nie zanudzila.



Ponizej port.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).